G.Soul - Circles
- hangukhiphop
- 25 kwi 2019
- 1 minut(y) czytania

Przez cholerny remont chałupy nie miałem czasu zamieszczać wrażeń z odsłuchu, ale remont się kończy, więc wracam z EPką, którą warto polecić i słuchać wiele razy - ze 20 razy na dobę, zważywszy na jej długość.
G.Soul, bo o nim dziś mowa, to Kim Ji Hyon, ur. 16 czerwca 1988 roku, obdarzonym dużym talentem wokalnym i bardzo fajnym, przejmującym, choć dość wysokim głosem. Zadebiutował w r. 2015 płytką "Coming Home" z utworami z pogranicza housu i K-Popowych ballad w stylu jego największego przeboju "You", który i Roxette mogłoby nagrać. Jeszcze w tym samym roku G.Soul wydał drugą EPkę, pt. "Dirty" utrzymaną już w całości w elektronicznych, klubowych rytmach, za to 2017 przeszedł do H1GHR Music (Jay Parka) i tu, 7 września wydał wreszcie coś naprawdę dobrego.
"Circles" to 6 kawałków w stylistyce głównie RnB i soul ze skokami w bok na nieco dancehallowe klimaty w singlowej "Tequili" z Hoody (fajne połączenie imprezowego kawałka ze smutkiem) i powrót do klubówek w ostatnim numerze ("Found You"), który jest jedynym słabszym punktem EPki. Bity - głównie G.Soul i Thurxday, o którym wspominałem przy okazji "Bleached" Loco.
Perełką "Circles" jest numer "Can't". Rozpoczyna się dość leniwym soulem jak niedzielne poranki i gdy już wydaje się, że nie dostaniemy nic prócz klawiszy i będzie nieco nudno, wówczas wchodzi przepiękny refren z falsetem G.Soula, który wznosi kawałek na zupełnie inny poziom. Umie śpiewać G.Soul, umie!
Oprócz wspomnianych, luźny "Bad Habit", piękny skicik "One More" i nieco dramatyczne "Circles" trzymają fajny, dobry poziom, także płytkę zaliczam do godnych polecenia. Takie mocne 3+/5 albo 3 butelki soju + kimchi.
Wpis opublikowany na blogu od 20 lutego 2018, wtorek, 22:17.
Commentaires