Zion. T - Red Light
- hangukhiphop
- 25 kwi 2019
- 2 minut(y) czytania

Do Ziona. T zabierałem się dość niechętnie. Spotykałem go co jakiś czas, czy to na Crush'u czy innych featach, ale zawsze zniechęcał mnie nieco jego image. Zion wygląda bowiem jak koreański pseudo alfons z tymi swoimi garniturkami, cylinderkami, laskami (do podpierania się), kaszkietami i pozą cwaniaka, co to żadnej nie przepuści. Do tego nieco denerwował mnie jego głos, taki... gejowski nieco. Koniec końców jednak trafiłem na numer "Just" i ruszyło - sprawdziłem jedyną jak na razie płytę Ziona - "Red Light" (pomijam EP), bo jakoś koreański przemysł muzyczny opiera się chyba głównie na singlach - każdy z ludzi, których jakoś tam śledzę ma na koncie jedną płytę i milion singli.
Wracając do "Red Light" - jest na niej rnb, nieco soulu i funku, dwa instrumentale, "She" w stylu west coast "mamy imprę, wpadaj" oraz... reggae. Pierwszy raz w życiu usłyszałem reggae po koreańsku. Widać Zion chciał pokazać, że jest w stania zaśpiewać wszystko, choć ja nie widzę sensu w takiej przesadnej różnorodności.
Skłamałbym mówiąc, że płyta mnie zachwyciła. 2 instrumentale + 9 piosenek, z których spora część jest przeciętna, bo "Two Melodies" z Crushem czy "Doop" są niezłe... ale nic poza tym, a takiego "Babay" z reguły przełączam. Niby funky, ale jakiś taki popowy i chujowy. Jedynie Gaeko wypada w nim nieźle (swoją drogą, koleś nawija u każdego i faktycznie jest w tym dobry).
"Red Light" ma dwie perełki. "O" to prawdziwe "wejście smoka". Zajebisty, ciekawy, zmienny bit, no i Zion. T, który wozi się tam, jakby Seul był jego. Szkoda, że nie nakręcił klipa do tego kawałka (nawiasem mówiąc - nie wiem kto tam wybierał utwory do klipów...). Mnie rozwalają już pierwsze 4 wersy - koreański brzmi w nim tak, jakby został stworzony do przechwałek - swagg w ch*j.
"Click Me 2013" jest śliczne. Niby prosty, oszczędny, dość wzruszający bit złożony raptem z kilku akordów pianinka, smyczków gdzieniegdzie i pustej przestrzeni, na której wersy Ziona podwójnie przykuwają uwagę. Tego kawałka można słuchać wieeele razy. Klip z 2011.
Tyle. I'm out.
Wpis opublikowany na blogu od 22 października 2016, sobota, 19:37.
Comments