차붐 (Chaboom) - Sour
- hangukhiphop
- 25 kwi 2019
- 2 minut(y) czytania

차붐 to MC i producent z miasta Ansan, znany i ceniony za swoje uliczne, realistyczne kawałki, opisujące codzienność swojego pokolenia. Aaale nadmuchane zdanie... Zaczynał gdzieś w 2008, w roku 2010 był nominowany do nagrody Korean Music Awards za najlepszy utwór Rap & Hip Hop, a pierwszy album, "Original" Chaboom wydał w 2014 roku i zachęcam do sprawdzenia poniższego, wyjebanego kawałka, bo brzmi jak klasyk spod rączek Preemo:
Poniższa "Sour" z 21 lipca 20017r. została nominowana do nagrody za Najlepszą Płytę HH na tegorocznej gali Korean Hip-Hop Awards, podobnie jak singiel "리빠똥" to Najlepszego Kawałka i "에쿠스" do Najlepszej Kolaboracji. Jak ktoś określił "Sour" - jest ona "reportażem z życia Chabooma od czasu wydania pierwszej płyty, zawierającym osobiste historie o rodzinie i przyjaciołach oraz doświadczenie sukcesu". To ostatnie brzmi słabo po polsku.
W skrócie to "Sour" trzyma równy poziom i klimat oparty często na długich, nostalgicznych klawiszach i klasycznej perkusji z punktowym basem. Kilka Nas'owych numerów (świetne, otwierające płytę "이빠이"), sporo fajnych, spokojnych i reflexyjnych jak "안산블루스" czy "몇 밤 더 자고가", nieco braggadocio w "에쿠스" i "로얄제리" brzmiący jak numer CL Smootha & Pete Rocka w mrocznym wydaniu. Do tego bonusy: "엿" jak hustlerzy z Roc-A-Fella w '90-tych i "장미", którego nie słucham, bo nie znoszę rockowych riffów i nie wiem ile razy w ciągu ostatnich 2 dekad łączenie rocka z hip-hopem przyniosło dobry efekt.
Najlepsze utwory "Sour" to dla mnie, oczywiście singiel, z fajnym, ulicznym bitem niejakiego/niejakich marginchoi, odpowiedzialnego za brzmienie większości kawałków płyty. W "리빠똥" nawet bardziej od tragicznej trąbki podoba mi się linia basu, nadająca całości gangsterskiego, twardego sznytu. Klip też niczego sobie, a zwłaszcza stylowe kreszowe dresy Chabooma, którymi przypomniał mi plakat z HHMagazynu z okresu 99-00 z Zipami ubranymi w dresiki. Od razu widać, że prawilny chłopaczyna.
"소주가 달아" również wyszedł spod ręki marginchoi i od początku jakoś kojarzy mi się z bitem do "Cut You Off" z debiutu Kendricka Lamara. Fajne połączenie energicznego bitu z bardzo delikatną, rozmytą, wspominkową melodią.
Reasumując, płyta może nie powala na kolana, ale lista prawdziwych, ulicznych raperów z Korei Płd. nie jest znowu aż tak długa, więc warto poznać człowieka kryjącego się pod krzaczkami 차붐.
Wpis opublikowany na blogu od 10 czerwca 2018, niedziela, 19:56.
Comentarios